Niedaleko naszego domu jest piękna łąka porośnięta rumiankiem. Wygląda, jakby malutkie słoneczka zeszły na ziemię i otoczyły się delikatnymi, białymi płatkami. Do tego w powietrzu unosi się delikatny, słodkawy zapach...
Rumianek jest u nas pospolitą, jednoroczną rośliną. Stosowany w ziołolecznictwie jako środek przeciwzapalny i przeciwskurczowy. W kosmetyce używamy jego olejku, który przeciwdziała m.in. stanom zapalnym skóry. Koszyczki rumianku najlepiej zbierać ręcznie od końca maja przez okres ok. 4 tygodni. Najważniejsze jest, aby był on prawidłowo rozwinięty, gdyż wypływa to na zawartość olejku eterycznego w roślinie. Bywa mylony z rumianem, który nie posiada właściwości leczniczych. Rozpoznanie jest dość proste – należy przekroić kwiatek na pół. Gdy mamy do czynienia z rumiankiem, dno kwiatowe będzie puste. Poza tym rumian nie wydziela charakterystycznego zapachu.

Zdjęcia są sprzed kilku dni, gdyż niestety w dzień dziecka pogoda nie rozpieszczała – było deszczowo i wietrznie. Teraz trzeba odczekać jakiś czas, aż znowu będzie słonecznie i można się udać na niewielkie rumiankowe zbiory.















